Powrót do bloga

Voicr Team · 13 maja 2026

Voicr kontra SuperWhisper: porównanie krok po kroku

Dwie aplikacje do dyktowania z AI, dwie przeciwstawne filozofie. Jedna to konfigurowalny framework. Druga to gotowy, dopracowany workflow. Sprawdzamy, która komu pasuje.

Voicr kontra SuperWhisper: porównanie krok po kroku

Otwierasz App Store, wpisujesz "dyktowanie AI Mac" i dwie nazwy pojawiają się raz po raz: Voicr i SuperWhisper. Zrzuty ekranu wyglądają podobnie. Listy funkcji się pokrywają. Obie obiecują dopracowany tekst z Twojego głosu.

Zainstaluj obie na dziesięć minut, a różnica rzuca się w oczy od razu. Jedna każe Ci wybrać rozmiar modelu Whisper, skonfigurować własny tryb, wkleić klucz API do wybranego LLM-a i otagować prompt znacznikami XML. Druga prosi tylko, żebyś przytrzymał jeden klawisz i zaczął mówić.

Żadne z tych podejść nie jest złe. Każde powstało z myślą o innym użytkowniku. Oto uczciwe porównanie krok po kroku: gdzie Voicr i SuperWhisper się rozjeżdżają i który z nich pasuje do jakiego typu użytkownika Maca.

Wersja w skrócie

Jeśli nie chce Ci się czytać reszty: - SuperWhisper jest dla majsterkowiczów, którzy chcą mieć pełną kontrolę nad modelem, promptem i dostawcą AI. Mocna obsługa offline. Stroma krzywa konfiguracji. Dostępny na Mac, Windows i iOS. - Voicr jest dla użytkowników Maca, którzy chcą mieć gotowe wypolerowanie tekstu i reguły per aplikacja od razu wpięte. Przytrzymaj FN, mów, puść, wklej. Bez wybierania modelu. Bez kluczy BYOK. Tylko Apple Silicon. - Oba transkrybują przez Whisper. Oba obsługują 100 języków. Różnią się tym, ile konfiguracji od Ciebie wymagają.

Do czego stworzono SuperWhisper

SuperWhisper to konfigurowalny framework. Lokalne modele Whisper do transkrypcji, opcjonalne chmurowe LLM-y do obróbki końcowej i system Custom Modes, w którym sam definiujesz, jak ma działać każde zadanie.

Custom Modes to sztandarowa funkcja. Możesz stworzyć tryb do maili, drugi do notatek ze spotkań, trzeci do komentarzy w kodzie i czwarty do Slacka. Każdy tryb ma własny prompt, własne reguły formatowania i własnego dostawcę AI. Możesz podpiąć OpenAI, Anthropic, Google, Mistrala, Groq albo lokalnego Llamę, w zależności od tego, który tryb akurat działa. Ich dokumentacja zaleca znaczniki XML dla każdego promptu dłuższego niż kilka linii.

Transkrypcja local-first. SuperWhisper pobiera modele Whisper na Twoją maszynę. Dostępne są tiny, base, small, medium, large-v3 i large-v3-turbo, przy czym większe modele są zarezerwowane dla planu Pro. Na Apple Silicon large-v3-turbo działa lokalnie, a dokładność jest świetna. Dźwięk na etapie transkrypcji nie opuszcza laptopa. Firma ma certyfikat SOC 2 Type II i jest zgodna z HIPAA, co ułatwia przejście przez korporacyjne audyty bezpieczeństwa.

Wieloplatformowość. SuperWhisper działa na macOS, Windowsie i iOS z jednej licencji. Jeśli dzielisz czas między MacBookiem a desktopem z Windowsem, to realna przewaga.

Cena dożywotnia. Jednorazowa opłata (249,99 USD w chwili pisania, choć cena zmieniła się w 2026) kupuje dostęp na zawsze. Dla intensywnie dyktujących ta matematyka bije większość subskrypcji w drugim roku.

Ceną za całą tę moc jest gęsta powierzchnia ustawień. Niejedna recenzja porównuje onboarding do "konfigurowania serwera" — wybór odpowiedniego rozmiaru modelu, decyzja, jakiego LLM-a użyć do którego trybu, pisanie promptów, debugowanie skrótów klawiszowych. Gdy już jest dograne, jest potężne. Dogranie zajmuje weekend.

Do czego stworzono Voicr

Voicr zaczyna z przeciwnego końca. Większość ludzi nie chce składać sobie narzędzia do dyktowania. Chce zainstalować coś, co od razu dobrze poleruje wypowiedź, w tonie pasującym do aplikacji, w której są, jednym klawiszem.

Przytrzymaj FN z dowolnego miejsca w macOS. Voicr nagrywa dźwięk, transkrybuje go modelem Whisper large-v3-turbo, przepuszcza przez warstwę polerującą AI i wkleja oczyszczony wynik tam, gdzie właśnie pisałeś. Żadne okno się nie otwiera. Żaden skok przez schowek. Żadnego przełączania aplikacji.

Polerowanie masz załatwione. Voicr ma już wbudowaną całą maszynerię AI — bez kluczy API, bez wyboru dostawcy, bez inżynierii promptów. Nie decydujesz, który model przepisuje Twoją mowę. Aplikacja decyduje za Ciebie, w stylu, który brzmi tak, jakbyś usiadł i przepisał to starannie samemu.

Smart Rules rozwiązują problem trybów per aplikacja bez zmuszania Cię do ręcznego budowania ich od zera. Przypisujesz styl pisania do każdej aplikacji — luźny dla Slacka, formalny dla Mail, techniczny dla VSCode, surowe notatki dla Apple Notes — a Voicr wykrywa, która aplikacja jest aktywna, i sam dobiera odpowiednią. Jest UI do edycji reguł. Nie ma XML-a ani składni promptów do nauki.

Pure Dictation Mode to alternatywa jednym przełącznikiem, gdy chcesz surową transkrypcję z poprawną interpunkcją, bez przepisywania przez AI. Cytaty, surowe notatki, zapis dosłowny.

Automatyczne wykrywanie języka rozpoznaje język wypowiedzi z dźwięku w 100 językach. Ustaw docelowy na angielski, a Voicr tłumaczy w locie podczas transkrypcji. Myślisz po polsku, piszesz po angielsku, jednym przyciskiem.

Kompromis jest odwrotnością tego z SuperWhisper. Voicr ma swoje zdanie. Dostajesz polerowanie, które zespół uważa za dobre. Możesz edytować prompty Smart Rules, jeśli chcesz przesunąć ton, ale nie wybierasz modelu pod spodem ani nie odpalasz lokalnej Llamy. I działa tylko na Macach z Apple Silicon — bez Windowsa, bez iOS.

Gdzie doświadczenia się rozchodzą

Trzy szybkie scenariusze.

Pierwsza konfiguracja

SuperWhisper: zainstaluj, pobierz model Whisper (zdecyduj, który rozmiar — tiny, base, small, medium, large-v3-turbo, large-v3 — w zależności od sprzętu i potrzebnej dokładności), otwórz ustawienia, wybierz domyślny tryb, zdecyduj, czy chcesz polerowanie przez chmurowy LLM, wklej klucz API od OpenAI albo Anthropic, napisz lub zaimportuj własny prompt, skonfiguruj skróty wyzwalające i przetestuj. Zarezerwuj sobie wieczór.

Voicr: zainstaluj, daj uprawnienia do mikrofonu i ułatwień dostępu, przytrzymaj FN, mów. Smart Rules są wstępnie skonfigurowane dla popularnych aplikacji. Zarezerwuj sobie dwie minuty.

Pisanie wiadomości na Slacku i maila pod rząd

SuperWhisper: jeśli skonfigurowałeś dwa tryby (jeden dla Slacka, jeden dla Mail), albo przełączasz je ręcznie innym skrótem, albo polegasz na Super Mode, który wykryje aplikację i dobierze właściwy prompt. Tak czy inaczej, tryby najpierw musiały powstać.

Voicr: przytrzymaj FN w Slacku, dostaniesz wersję luźną. Przytrzymaj FN w Mail, dostaniesz wersję mailową. Ten sam klawisz, inny wynik, bo Smart Rules już wiedzą, w jakiej aplikacji jesteś.

Polerowanie wyniku

SuperWhisper: etap polerowania AI uruchamia się tylko wtedy, gdy skonfigurujesz LLM. Lokalne modele Whisper domyślnie dają surową transkrypcję; przepisywanie wymaga, żebyś wniósł własny klucz API i płacił dostawcy LLM-a od użycia. Wiele recenzji użytkowników zauważa, że transkrypcje często i tak wymagają ręcznego dopieszczania, dopóki tego aktywnie nie podepniesz.

Voicr: polerowanie jest domyślnie włączone. Wycina słowa-wypełniacze, poprawia gramatykę, zaciska strukturę. Nie płacisz osobnego rachunku za API. Jeśli wolisz surowy wynik, Pure Dictation Mode jest jednym przełącznikiem dalej.

Porównanie obok siebie: panel ustawień SuperWhisper pełen opcji modeli i promptów versus pojedynczy gest przytrzymania FN w Voicr z wypolerowanym wynikiem

Jeśli dyktujesz do SuperWhisper, a transkrypcje wciąż wychodzą surowe, bo nie miałeś jeszcze czasu wpiąć Custom Modes i klucza API, polerowanie Voicr to dokładnie ta część, którą i tak miałeś skonfigurować. Tu po prostu jest już zrobiona. Przytrzymaj FN, powiedz, puść — oczyszczona wersja ląduje w polu tekstowym.

Prywatność i tryb offline

To obszar, w którym SuperWhisper naprawdę wygrywa, i warto powiedzieć to wprost.

Transkrypcja w SuperWhisper działa na lokalnym modelu Whisper. Twój dźwięk nie opuszcza maszyny na etapie zamiany mowy na tekst. Jeśli nie włączysz chmurowego polerowania LLM, cały przepływ zostaje na urządzeniu. Dla osób w branżach regulowanych, na słabej sieci albo z mocnymi preferencjami dotyczącymi prywatności to istotna różnica.

Voicr korzysta z transkrypcji i polerowania w chmurze. Dźwięk leci na serwer, jest przetwarzany, a wynik wraca. Nie ma trybu wyłącznie na urządzeniu. Jeśli nie możesz albo nie chcesz wysyłać nagrań dyktowania na serwer, SuperWhisper jest bezpieczniejszym wyborem — i to powinno być rozstrzygające, niezależnie od wszystkiego innego w tym porównaniu.

Jeden niuans: SuperWhisper historycznie zapisywał każde nagranie audio na dysku domyślnie, co dotyczy innej osi prywatności (lokalne przechowywanie, a nie ekspozycja sieciowa). Jeśli wybierasz SuperWhisper, warto zerknąć w ustawienia i sprawdzić aktualne zachowanie, zanim założysz, że "na urządzeniu" znaczy "nienagrane".

Porównanie cen

Ceny z metki to nie cały obraz, bo polerowanie SuperWhisper opiera się na własnym kluczu LLM-a. Całkowity koszt zależy od tego, jakiego dostawcę podepniesz i ile dyktujesz.

SuperWhisper

SuperWhisper Free odpala lokalnego Whispera, ale ogranicza Cię do małych modeli (tiny i base) i trzech trybów własnych. Pro kosztuje 8,49 USD miesięcznie lub 84,99 USD rocznie i odblokowuje wszystkie rozmiary modeli Whisper, znosi limit trybów oraz włącza chmurowe LLM-owe post-processing. Lifetime to 249,99 USD jednorazowo według ostatniej listy. Niezależnie od planu, chmurowe polerowanie oznacza płacenie OpenAI, Anthropic, Google albo komukolwiek innemu podpiętemu — od żądania.

Voicr

Plan Free w Voicr to 5 000 słów/miesiąc ze wszystkimi funkcjami i bez karty kredytowej. GO kosztuje $3/mo za 20 000 słów. PRO to $10/mo za 100 000 słów. Polerowanie jest wliczone w każdy plan, więc nie dochodzi osobny rachunek za dostawcę AI.

Dla okazjonalnych użytkowników obie aplikacje są w praktyce darmowe. Dla intensywnego codziennego dyktowania matematyka zależy od tego, czy wolisz zapłacić jednorazowo za SuperWhisper Lifetime plus dorzucać kredyty na LLM-a, czy płacić stałą miesięczną subskrypcję Voicr z polerowaniem w cenie. Plan Free w Voicr jest bliżej pełnej aplikacji niż SuperWhisper Free — bez bramek na modele, bez limitu trybów własnych, bez konieczności dorzucania jeszcze dostawcy AI, żeby dostać polerowanie.

Ilustracja porównująca płaską miesięczną cenę Voicr z jednym wliczonym AI z piętrowym cennikiem SuperWhisper z osobną subskrypcją Pro i kosztami BYOK LLM

Kiedy wybrać SuperWhisper

Są realne sytuacje, w których SuperWhisper jest lepszym narzędziem, i nie ma się o co kłócić.

Pracujesz na Windowsie albo dzielisz czas między Mac i Windows. Voicr działa tylko na Macach z Apple Silicon. Jeśli potrzebujesz jednej aplikacji w różnych systemach, SuperWhisper to ogarnia.

Masz twardy wymóg offline. Compliance, wrażliwe treści, brak sieci na konkretnej maszynie. Lokalna transkrypcja Whisper bez chmurowego LLM-a to najmocniejsza strona SuperWhisper.

Chcesz wnieść własny model. Odpalić lokalną Llamę do polerowania, przełączać się między GPT a Claude w zależności od zadania, pisać prompty otagowane XML-em jak system prompt. SuperWhisper jest do tego stworzony. Voicr nie.

Chcesz dożywotnią licencję. Jeśli dyktujesz intensywnie przez lata, SuperWhisper Lifetime plus własne wydatki na API mogą wyjść taniej niż stała miesięczna subskrypcja. Warto przeliczyć.

Kiedy wybrać Voicr

Większość codziennych użytkowników Maca ląduje właśnie tu i warto być równie bezpośrednim co do tego, dlaczego.

Nie chcesz zarządzać kluczami API. Chcesz, żeby polerowanie było domyślnie włączone, a nie etapem konfiguracji.

Chcesz, żeby jeden klawisz robił właściwą rzecz w każdej aplikacji. Bez przełączania trybów, bez ręcznych wyzwalaczy — tylko FN: w Slacku brzmi jak Slack, w Mail brzmi jak Mail.

Jesteś na Macu z Apple Silicon i tam zostajesz. Bez potrzeby wieloplatformowości, bez maszyny z Windowsem czekającej na to samo ustawienie.

Chcesz wystartować w pięć minut, a nie w pięć godzin. Zainstaluj, daj uprawnienia, przytrzymaj FN. Domyślne ustawienia są wystarczająco dobre, żeby od razu z nich korzystać, a Smart Rules możesz dostroić później, jeśli zechcesz przesunąć ton.

Jeśli ten profil pasuje, Voicr będzie czuć się jak wersja SuperWhisper, którą ktoś już za Ciebie skonfigurował. Ta sama jakość transkrypcji Whisper. Polerowanie już wpięte. Świadomość per aplikacja wbudowana w rdzeń, a nie poskładana z własnych trybów.

Uczciwy test

Jeśli naprawdę nie wiesz, którą wybrać, uczciwy test to podyktować ten sam, realny kawałek tekstu w obu. Nie jednolinijkowiec — weź coś z trzema-pięcioma zdaniami, jak mail albo odpowiedź na wątek w Slacku. Mów naturalnie, z wypełniaczami i falstartami, które normalnie byś wyciął.

Spójrz na wynik w każdej z aplikacji, zanim go dotkniesz. Dwa pytania: 1. Czy tekst jest już w stanie, w którym byś go wysłał? 2. Czy narzędzie wiedziało, w jakiej aplikacji jesteś?

Jeśli wynik SuperWhisper jest gotowy do wysłania, bo spędziłeś weekend na dograniu własnych trybów i promptów, to realny efekt — używaj dalej. Jeśli to nadal surowa transkrypcja, którą musisz wyczyścić, różnica między Voicr a SuperWhisper sprowadza się głównie do różnicy między "polerowanie dzieje się samo" a "w którymś momencie zabierzesz się za skonfigurowanie polerowania".

Najszybciej sprawdzisz to instalując Voicr, ustawiając FN jako trigger i próbując tego samego maila ponownie. Jeśli wolisz kontrolować każdy prompt i każdy model sam, SuperWhisper to lepsze narzędzie. Jeśli wolisz przytrzymać klawisz i mieć wypolerowaną wersję w polu tekstowym, Voicr jest tym, po co przyszedłeś.

Dla innego ujęcia tego samego pytania — jak Voicr wypada przy wbudowanym narzędziu Apple — zobacz porównanie Voicr i Apple Dictation.